MARCUS LOGAN WHITMORE
15.10.1992 r, Mariesville | Lekarz Medycyny Ratunkowej w St. Mary’s Hospital | Samotnie wychowujący pięcioletnią Lilly | Wdowiec
R e l a c j e
Od trzech lat Mariesville ma dla niego zupełnie inny zapach. Dawny aromat rozmarynu i porannej kawy bezpowrotnie ustąpił miejsca woni antyseptyków, krochmalonej bawełny i jednostajnego deszczu, który stał się stałym tłem jego nowej codzienności.
W szpitalu św. Judy doktor Whitmore zyskał miano legendy – precyzyjnego mechanizmu, którego chłodny profesjonalizm budzi u pacjentów bezgraniczny podziw, a u współpracowników narastający lęk. Za murem beznamiętnego spojrzenia, którym ucina każdą próbę rozmowy, kryje się system obronny wzniesiony cztery lata temu. Marcus nie tyle leczy ludzi, co naprawia uszkodzone podzespoły, pilnując, by żadna emocja nie doprowadziła do awarii jego własnej, kruchej konstrukcji.
Ta lodowa tarcza rozpada się jednak w pył każdego ranka punktualnie o 6:30. Pięcioletnia Lily to jedyna osoba, dla której ten posągowy mężczyzna potrafi z wielką powagą debatować nad wyższością skarpetek w dinozaury nad tymi w brokatowe gwiazdki. Dla świata pozostaje genialnym, lecz pozbawionym uczuć diagnostą; dla córki jest tatą od fantazyjnych naleśników, wieczornych bajek i nieco koślawych warkoczy.
To właśnie córka stanowi jego jedyny łącznik z rzeczywistością, zmuszając go do każdego kolejnego oddechu w dławiącej ciszy salonu. Mężczyzna nie idzie naprzód z własnej woli – robi to wyłącznie dla niej. Co rano przywdziewa maskę profesjonalizmu niczym zbroję, by wieczorem zdjąć ją i mimo palącego bólu w gardle, snuć opowieści o zmarłej matce. Czas nieco stępił ostrze cierpienia; Marcus przywykł już do pustki po drugiej stronie łóżka. Musi wierzyć , że kiedyś będzie inaczej niż- nawet jeśli każde wypowiedziane słowo wciąż jest trudną walką o jutro.
Cześć! ;)

[Cześć, hej!
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten kontrast – zimny, konkretny lekarz, ale troskliwy i zaangażowany ojciec :D pewnie to rozgraniczenie mimo wszystko pomaga w pracy!
A Lily to totalna perełka! Od razu pomyślałam, że może chętnie uczęszczałaby na zajęcia plastyczne prowadzone przez Arię? Aria jest w Mariesville od dwóch lat, a od pół roku organizuje takie warsztaty dla mieszkańców w różnym wieku, więc… jeśli Lily lubi malować, rysować i tworzyć, to my chętnie zaopatrzymy się w farby i brokat, dużo brokatu! ✨]
Aria Kennedy 🖌️🎨